Historia mody męskiej

Moda męska jest właściwie tak stara, jak cywilizacja. Już w starożytności mężczyźni używali ubioru, aby poprawić swój wygląd. Jednak upowszechnienie się najważniejszego współczesnego stroju męskiego, jakim jest garnitur, nastąpiło stosunkowo niedawno. Jego umasowienie nastąpiło bowiem na początku XX wieku.

Koniec epoki wiktoriańskiej

Po surowej i restrykcyjnej epoce wiktoriańskiej nastąpiło rozluźnienie obyczajów, także w zasadach ubioru męskiego. Nastąpiło odejście od takich części garderoby, jak surdut i zamiast nich zaczęto powszechnie nosić garnitury. Same garnitury również stawały się coraz mniej formalne, co było wyraźnie widocznym trendem w latach 20 i 30 XX wieku. Ich konstrukcja stawała się bardziej miękka i zapewniały one więcej swobody, eksperymentowano również z różnymi materiałami i wzorami. Przykładem może być popularny w latach 30 tweedowy garnitur sportowy.

Po II wojnie światowej

II wojna światowa oznaczała przestawienie produkcji na potrzeby wojenne i braki materiałów na potrzeby cywilne. Dlatego w latach 40 w modzie męskiej pasował wymuszony minimalizm. Po wojnie braki materiałowe się skończyły, ale miały one swój wpływ na powojenną modę. Garnitury noszone w latach 50 i 60 były z reguły dobrze dopasowane i w stonowanych kolorach, popularnością cieszyły się odcienie szarości i granatów. Marynarki były najczęściej jednorzędowe.

Szalone lata 70 i 80

Kolejna dekada lata 70 była kompletnym przeciwieństwem skromności i stonowania. Pojawiały się garnitury i koszule w bardzo krzykliwych kolorach na przykład żółte lub różowe. Noszono szerokie spodnie tak zwane dzwony i równie szerokie kołnierze. Lata 80 z kolei to powrót do minimalizmu triumfy święcił w nich biznesowy wygląd. Składał się na niego ciemny lub szary garnitur w prążki, marynarka z szerokimi wypchanymi ramionami i szelki zamiast paska.

Lata 90 do dzisiaj

W stylu lat 90 trudno znaleźć coś pozytywnego wielu uważa, że klasyczna męska elegancja zaliczyła wtedy swój upadek. Produkowane wtedy garnitury były nie tylko nudne, ale i za duże w każdym możliwym miejscu. Natomiast w ostatniej dekadzie mamy do czynienia ze spektakularnym powrotem do korzeni i odrodzeniem męskiej elegancji. Dobre dopasowanie stało się obowiązkiem i panującym obecnie kanonem. W kwestii kolorystyki połączono klasyczne kolory, takie jak granat i szarość z odważnymi dodatkami. Składają się na nie na przykład kolorowe poszetki, czyli ozdobne chusteczki wkładane do przedniej kieszeni marynarki, które również wróciły do mody.